Diagnoza i regeneracja pomp jednostkowych DIY

Przychodzę dzisiaj z projektem „zrób to sam”. Naszym pacjentem będzie pompa jednostkowa. Moja historia o Passacie mogła was lekko zmylić, to było dawno. Dużo się zmieniło, no może nie to, że nadal za dużo siedzę na forach i prowadzę dyskusje w tematach, na które nie mam zielonego pojęcia. Ale to wszystko. Więc zapraszam do lektury jak popsułem pompę jednostkową, a potem podjąłem się próby naprawienia jej. Zacząłem od poszukiwań poradników – nie było żadnych poradników. To może wcześniej wspomniane fora? – Też nic.

Szukałem i szukałem, aż w końcu trafiłem na stronę firmy, która zajmuje się weryfikacją i naprawą pomp jednostkowych. Mieli tam po kolei opisane co robią, jak i dlaczego. Ale spokojnie, to był dopiero początek przygody. Więc jak już w historii passata wspomniałem, mam paru znajomych, którzy wiedzą co nie co o samochodach. Prawdziwi znawcy, a nie kolejny Jarek z forum.

Opinia znajomych i tego co sam znalazłem w jakiś sposób się ze sobą pokrywało i łączyło. No więc z pomocą sąsiada podjąłem się naprawy pompy. Według mojego „poradnika” i zdobytych informacji, czekał mnie demontaż pompki jednostkowej na części i diagnoza przy użyciu mikroskopu. Mikroskopu nie miałem i nie mam ale mam oczy, moi kochani Czytelnicy. Był mały problem – bo oczy faktycznie mam – ale niedoświadczone. Nie widziałem nic podejrzanego (sąsiad też) więc przeszliśmy do następnej części zabawy. Mieliśmy wyczyścić wszystkie części metodą ultradźwiękową. Tutaj to samo – nie mam pojęcia co to znaczy, po chwili szukania odpowiedzi i (znowu) zbierania cennych informacji podjąłem decyzje. Przemyje wszystko alkoholem. Tak też zrobiliśmy. Następnym etapem naprawy była wymiana uszczelnień wewnętrznych na nowe. No i tu się zaczynają schody. Pomyślałem, że byłem na etapie amatorskiej próby przyśpieszenia laptopa czyli wyczyść pędzelkiem i zmień pasty termo przewodzące. Mina sąsiada też nie motywowała.

Poddałem się. Nie jestem jedyny, wróciłem potem na moje ukochane fora, zamiast szukania poradników powinienem szukać postów osób, które podjęły się naprawienia czegoś na czym się totalnie nie znają (oczywiście z niepowodzeniem).

Jak się skończyła ta historia? A no tak, że znowu skończyło się na szukaniu pomocy u specjalistów. Powinienem robić tak zawsze, nie wiem za którym razem się nauczę. W każdym razie, wyszukałem regeneracja pomp jednostkowych. Już nie musiałem sobie zawracać głowy szukaniem informacji i pomocy u kolegów. Zapłaciłem, poczekałem i mam. I właśnie zdaje sobie sprawę z tego, że mój blog to miejsce, w którym uczę kiedy wydać pieniądze, a kiedy zaoszczędzić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *